*** 1 Lipska Drużyna Harcerska ZHP na Świecie im. Księcia Józefa Poniatowskiego w Lipsku/Niemcy *** Polnischer Pfadfinderbund ZHP in Leipzig **** Polish Scouting Association in Leipzig / Germany *** rok powstania 2010 / gegründet 2010 *** Kontakt: Ryszka @ gmx.net ***
W imieniu Jugendkirche PAX zapraszamy w niedzielę 17 grudnia 2017 r. na godzinę 17.00 do ewangelickiego kościoła na Gohlis (Ev.-Luth. Michaelis-Friedenskirche) przy Kirchpl. 9 na tradycyjne przekazanie światła pokoju przywiezionego przez skautów z Betlejem.
Prosimy przynieść świecę i ochronę przed wiatrem (lampion, ew. słoik czy tp.).
Biwak harcerski – zgodnie z planem w terminie 9-10.12.2017 będzie w Panitzsch k. Lipska: Trab-Rennbahn Panitzsch.
[more]
Spotykamy się w sobotę 9 grudnia o godzinie 14.00 przy Paunsdorfcenter na pętli tramwajowej. Odbiór dzieci w niedzielę 10.12 między 12.00-13.00 z Panitzsch – Trab-Rennbahn (Tauchaer Str./Sommerfelder Str.).
Ewentualnie dowóz do domu – do ustalenia.
Koszt: 10 Euro (jedzenie, opłata za nocleg). Trzeba mieć: śpiwór, Iso-/krimata, obuwie zmienne.
Potwierdzenie uczestnictwa proszę wysłać do 8 grudnia (Ryszka @ gmx.net).
Dzięki p. Katarzynie Sokołowskiej – z biura Konsulatu Honorowego RP w Lipsku mamy możliwość zobaczenia unikalnych, dotąd niepublikowanych zdjęć z działalności w Lipsku polskich drużyn ZHPwN. Może jeszcze ktoś ma coś z tego kresu lub mógłby coś więcej na ten temat powiedzieć ….
Poniżej zdjęcia przedstawiające: Uroczystości przy dawnym pomniku Księcia J. Poniatowskiego / Obóz lipskich drużyn latem roku 1937 w Wilkowicach na Górnym Śląsku / Drużynę Harcerzy w roku 1936 z drużynowym – Druhem Nowaczykiem (źródła nie podają imienia) / Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz tutaj …
Ponad 30 osób – z Lipska i Drezna w sobotę 18 listopada razem z nami wybrało się na całodniową, jesienną wędrówkę po Szwajcarii Saksońskiej – tym razem po okolicach Pirny. Pogoda i humory dopisały.
Już po raz kolejny przedstawiciele naszej drużyny razem z delegacją Szkolnego Punktu Konsultacyjnego im. Królowej Rychezy przy Konsulacie Generalnym RP w Kolonii wzięli udział w obchodach (w tym roku 73.) Rocznicy lądowania polskich żołnierzy w Driel i ich walk w bitwie pod Arnhem. W ramach dorocznego rajdu samochodowego „1944 – Dwa wrześnie”, zwiedzaliśmy Airborn Museum w Oosterbeek, oddaliśmy hołd poległym i pochowanym na wojskowym cmentarzu alianckim i braliśmy udział w głównych uroczystościach na Placu Polskim w Driel.
Operacja MARKET GARDEN
17 września 1944 rozpoczęła się wojskowa, aliancka operacja „Market Garden” – największa akcji desantowej II wojny światowej. Obok oddziałów USA i Wielkiej Brytanii, brali udział polscy spadochroniarze. Nadrzędnym celem aliantów było zdobycie mostu na Renie pod Arnhem, a następnie przejście przez niego w ciągu 48 godzin i zaatakowanie oddziałów niemieckich. Cała operacja nosiła kryptonim „Market Garden”. Mimo heroicznej postawy żołnierzy niestety zakończyła się klęską. Aliantom udało się przejąć kontrolę nad pierwszymi mostami, ale ostatecznym rezultatem operacji była całkowita porażka, ponieważ nie zdobyto ostatniego mostu w Arnhem. Niemiecka kontrofensywa unicestwiła brytyjską I Dywizję Powietrznodesantową i spowodowała większe straty od tych, które alianci ponieśli podczas lądowania w Normandii. Ich klęska uważana jest za ostatnie zwycięstwo taktyczne Trzeciej Rzeszy.
50 years ago British and Polish Airborne soldiers fought here against overwhelming odds to open the way into Germany and bring the war to an early end. Instead we ……
GENERAŁ STANISŁAW SOSABOWSKI
19 września z powodu złej pogody nie doszedł do skutku planowany desant polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej pod Arnhem. Sytuacja w samym mieście nadal była niejasna. Kolejne przybywające jednostki brytyjskie uwikłane zostały w starcia uliczne bez nadziei na powodzenie, tymczasem broniący mostu 2 batalion skutecznie paraliżował niemieckie próby oczyszczenia przeprawy (i wzmocnienia tą drogą obrony Nijmegen). Brytyjski XXX Korpus wyruszył wczesnym rankiem z Son i w ciągu kilku godzin dotarł szybkim marszem do Nijmegen. Tu jednak przyszło mu dopiero walczyć o zdobycie przeprawy na rzece Waal. 20 września gęsta mgła znów nie pozwoliła na desant polskiej jednostki spadochronowej. Natomiast w Arnhem dowódca brytyjskiej 1 Dywizji Powietrznodesantowej zdecydował się na odwrót z miasta. Zdziesiątkowane oddziały brytyjskie wycofane zostały do Oosterbeek, gdzie w obronie okrężnej miały doczekać odsieczy XXX Korpusu. Pozostający nadal w rejonie północnego krańca mostu 2 batalion spadochronowy został wystawiony na ostrzał wprowadzonych do walki niemieckich czołgów, które systematycznie niszczyły domy zajmowane jeszcze przez Brytyjczyków. Dodatkowo byli ciągle obsypywani gradem pocisków artyleryjskich i moździerzy. Tymczasem w Nijmegen amerykańska 82 Dywizja Powietrznodesantowa wspomagana przez brytyjską Dywizję Pancerną Gwardii sforsowała rzekę Waal i w zaskakującym ataku zajęła nieuszkodzony most. Niestety dalsze natarcie brytyjskie utknęło zaraz za Nijmegen. Brytyjskie czołgi poruszające się po drodze biegnącej wysoką groblą, pozbawione wsparcia piechoty, były bezbronne wobec niemieckich dział przeciwpancernych, paraliżujących wszelkie ruchy brytyjskie. 21 września doszło wreszcie do desantu polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej pod dowództwem generała Stanisława Sosabowskiego. Lecz tuż przed startem zmieniona została strefa zrzutu. Polacy desantowani zostali na zachodnim brzegu Renu w rejonie Driel z zadaniem wsparcia broniących się rozpaczliwie po drugiej stronie rzeki Brytyjczyków. W tym samym czasie ostatecznie zdławiony został opór 2 batalionu brytyjskiego na moście w Arnhem. Pozostali przy życiu obrońcy pod dowództwem rannego płk. Frosta zostali wzięci do niewoli.
DRIEL
Polacy skakali pod Driel, niewielkiego miasteczka nieopodal Arnhem, na przeciwległym, południowym brzegu Renu.
Tak przewidywały rozkazy, które nakazywały też natychmiastową przeprawę, aby pójść z pomocą okrążonym Brytyjczykom. Z powodu błędnego wywiadowczego rozeznania nie zastano spodziewanego tam promu i z konieczności zdobycia innych środków przeprawowych desant odbył się dopiero z dwudniowym opóźnieniem co udaremniło efekt zaskoczenia Niemców. W istniejącej już sytuacji posłanie w bój 1. SBS nie miało właściwie sensu. Ponad półtora tysiąca polskich spadochroniarzy nie mogło już przechylić szali ani odwrócić nieuchronnej klęski. 21 września skakała pod Driel jedynie część brygady z gen. Sosabowskim, bo reszta nadleciała dopiero za trzy dni i lądowała w dość odległym Grave. Polscy spadochroniarze zdani byli tylko na broń osobistą, gdyż artyleria przeciwpancerna brygady odleciała w pierwszym dniu operacji rzutem szybowców wraz z Brytyjczykami i walczyła pod Arnhem u ich boku do końca, ponosząc ogromne straty, haubice zaś miały nadejść morzem. Okrążeni pod Driel, odpierali niemieckie ataki i jedynie talentom dowódczym generała i wielkiej bitności żołnierzy zawdzięczać można, iż polskie kompanie jeszcze dwukrotnie forsowały Ren na zaimprowizowanych łódkach, bo istniejący tam prom został zerwany i spłynął w dół rzeki. W ostatniej fazie bitwy – nocą z 25 na 26 września – Polacy osłaniali odwrót niedobitków brytyjskich spadochroniarzy z 1. DPD – do końca. Straty 1. SBS sięgnęły blisko 40% stanów osobowych tych oddziałów, które walczyły pod Arnhem i Driel. Jednak „sąd” nad generałem odbył się już wcześniej, bo 24 września w Valburgu, podczas odprawy z wyższymi dowódcami brytyjskimi. Gen. Sosabowski przekonywał ich, że bitwę można jeszcze wygrać, jeśli forsowanie rzeki podejmą większe siły 30 Korpusu wraz z 1. SBS, ale Brytyjczycy nie chcieli już walczyć. Uznali bitwę za przegraną i chcieli jedynie wycofać się z „twarzą”. Potrzebny był też kozioł ofiarny, którego można by obarczyć winą za niepowodzenie. Wybrali generała Sosabowskiego.
Sprawa wyglądała na ukartowaną z góry. Znali jego wybuchowe usposobienie i starali się go sprowokować – co też się udało. Oburzenie polskiego generała uznano za niedopuszczalną krytykę brytyjskiego marszałka i generałów. Po powrocie brygady do Anglii gen. Sosabowski został 2 grudnia 1944 wezwany do szefa Sztabu Generalnego, gen. Stanisława Kopańskiego. Ten zakomunikował mu, że Brytyjczycy życzą sobie, aby oddał dowództwo brygady, tłumacząc to trudnościami dalszej współpracy z generałem, a nawet sugerowali osobę następcy. Gen. Kopański bez wahania poparł „życzenia” Brytyjczyków. Pisemne odwołanie się gen. Sosabowskiego do prezydenta RP również nie odniosło skutku. Rozkazem z 27 grudnia 1944 1. SBS została odebrana jej twórcy i dowódcy, a gen. Sosabowskiego mianowano inspektorem Jednostek Etapowych i Wartowniczych.
W lipcu 1948 gen. Stanisław Sosabowski został zdemobilizowany. Miał już wtedy przy sobie ociemniałego syna wraz z żoną, których udało się ściągnąć z Polski. Pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii i pracował jako robotnik magazynowy w fabryce silników elektrycznych, później telewizorów. Jak sam napisał: „przez 17 lat pracowałem w fabryce jako oficjalnie nie znany, prowadząc żywot podwójny: zwykłego robotnika przez 5 dni w tygodniu, „jako szeregowiec fabryczny” – „Stan”, oraz dostojny żywot polskiego generała, poniekąd „ojca” polskich spadochroniarzy, znanego wśród swoich i Brytyjczyków, Amerykanów i Holendrów”. Zmarł na zawał serca 25 września 1967 w Londynie. W 1969 wciąż wierni swemu dowódcy spadochroniarze generała przywieźli jego prochy do Polski, gdzie spoczęły – zgodnie z jego wolą – na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
CMENTARZ W OOESTERBEEK
Cmentarz w Ooseterbeek, gdzie spoczywa 1754 alianckich żołnierzy z okresu walk w 1944 roku to wypielęgnowane i bardzo zadbane miejsce. Białe tablice nagrobków, kwiaty, ołtarz skłania do zadumy, modlitwy, pamięci …
DRIEL 2017
W tę wrześniową, deszczową sobotę 16.09.2017 przy pomniku poległych – oficjalne delegacje, mieszkańcy, zaproszeni i niezaproszeni goście z Polski, Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii stawili się w Driel na Rynku – noszącym nazwę Placu Polskiego, by oddać hołd polskim spadochroniarzom, a gen. Sosabowskiemu szczególnie…
Plan Polski (Rynek) z pomnikiem w centrum. Przygotowania do uroczystości.
W tegorocznych uroczystościach w Driel wzięła udział reprezentacja naszej drużyny: Antek, Olek, Nikodem i Kornel. W imieniu drużyny złożyliśmy wieniec przy pomniku.
Poniżej kilka fotograficznych impresji w tego aktywnego weekendu w Holandii:
Wywiad (pierwszy w życiu!) z p. redaktor z polonijnej internetowej telewizji pepe.tv
Gościny nam udzielił i naszym nieocenionym przewodnikiem na miejscu był Druh Andrzej Grodzki – kierownik Szkolnego Punktu Konsultacyjnego im. Królowej Rychezy przy Konsulacie Generalnym RP w Kolonii.
Zapraszamy na rodzinny, jesienny, polonijno-harcerski festyn z grami, zabawami,piosenkami i ogniskiem w piątek po jesiennych feriach: 20.10.2017. Zaczynamy o godzinie 16.00.
Koszt: 5 Euro od osoby (wynajem miejsca, drewno na ognisko itd.).
Kartofle (i alufolia), drobny poczęstunek na miejscu dla każdego.
Miejsce: Zaubergarten des Columbus Junior e.V. – 04299 Leipzig, Holzhäuser Straße 130 – Stötteritz (za pętlą tramwajową, wjazd w prawo jak na ogródki działkowe!!). Więcej tutaj
Ciasto, produkty do grillowania, napoje czy tp. – mile widzenie- we własnym zakresie.
Zapraszamy polskich i niemieckich przyjaciół, sąsiadów, kolegów z Lipska i okolic ….
wir erinnern heute an den 1. September 1939 – die Aggression des Dritten Reiches auf Polen und den Feldzug gegen Polen und andere Länder. Wir kennen die Geschichte. Wir kennen auch sehr gut die Ursachen und die Konsequenzen dieser schlimmen Zeit für Europa und die Welt. Die jungen Leute sehen die Welt heute anders. Die Fremdenfeindlichkeit von damals wird nicht mehr verstanden und nicht mehr akzeptiert…
Heute stehen wir hier, in der berühmten Leipziger Nikolaikirche und beten um Frieden. Wir, polnische Pfadfinder in Deutschland, wir – Leipziger. Wir haben die Hoffnung, dass unser heutiger Akt der Wimpelübergabe ein sichtbares Zeichen von Freundschaft, Optimismus, Respekt und Versöhnung sein wird. Unter dieser Fahne wollen wir unseren Teil zur bunten Leipziger Vielfalt beitragen. Wir wollen zeigen, dass man in unserem Europa gleichzeitig Pole und Deutscher, Sachse und Schlesier, Leipziger und Krakauer sein kann …
So verstehen wir unsere pfadfinderische Weltoffenheit und Brüderlichkeit. Genau so wie die Botschaft, die unser Gründer, Lord Robert Baden-Powell, vor hundert Jahren bei einem World Scout Jamboree Treffen in Holland 1937 überbrachte:
„Suchet Freunde! (…) Meine Zeit ist gekommen und ich sage Euch „Auf Wiedersehen!“ Ich bin schon 81 Jahre alt und nähere mich dem Lebensende. Für die meisten von Euch beginnt das Leben erst und ich wünsche Euch, dass Euer Leben fröhlich, glücklich und erfolgreich wird. Das wird es, wenn Ihr Euch an das Pfadfindergesetz haltet auf jedem Posten und wo immer Ihr seid… Unsere Mission ist die Ausbreitung der Freundschaft und der Brüderlichkeit in der ganzen Welt. Versucht, diese Welt ein wenig besser zu verlassen, als Ihr sie vorgefunden habt. Auf Wiedersehen und Gott segne Euch alle. Möge Gott Euch segnen!“
In Sachsen ist eine polnische Pfadfindergruppe kein unbekanntes Phänomen. Die erste polnische Pfadfindergruppe wurde bereits im Jahr 1932 gegründet. Schon zwei Jahre später waren 40 Kinder in polnischen Pfadfinderuniformen im Leipziger Stadtbild zu sehen. Die Gruppe funktionierte im Rahmen des polnischen Pfadfinderverbands in Deutschland (ZHPwN). Im Jahre 1934 nahmen die polnischen Pfadfinder aus Sachsen an einem großen Jugendtreffen in Warschau teil. In den Jahren 1934 und 1935 organisierten sie zusammen mit den polnisch-schlesischen Pfadfindergruppen Sommerlager in Schlesien. Bis 1939 nahmen die TN an zahlreichen Trainings- und Weiterbildungskursen teil. Im Jahr 1935 zählte die Pfadfindergruppe in Leipzig 50 Personen, verteilt auf eine Mädchen- und drei Knabengruppen. Zusätzlich wurde eine neue Gruppe in Meuselwitz, südlich von Leipzig gegründet. Die Pfadfinderarbeit vor Ort wurde von einem Lehrer, Herrn Knosała, und ab 1934 einem Angestellten des polnischen Konsulats in Leipzig, Herrn Nowaczyk, geführt.
Seit 2014 ist in Leipzig wieder eine polnische Pfadfindergruppe unter dem Namen des polnischen Fürsten Józef Poniatowski aktiv. Circa 20 Kinder und Jugendliche, zum Großteil mit polnischen Wurzeln, im Alter von acht bis ca. 16 Jahren sind hier im Rahmen des Polnischen Pfadfinderbundes tätig. Die Gruppe führt Pfadfinderleiter Rafał Ryszka. Neben den typischen Arbeitsformen der Pfadfinder wie Zeltlager, Biwaks, Dienste, Geländespiele, Ausflüge und „Fahrten ins Grüne“, Erwerb neuer Qualifikationen etc., ist es für unsere aktuelle Gruppe wichtig, ein Zeichen unserer Identität zu haben. Deshalb haben wir beschlossen, einen Gruppenwimpel zu gestalten. Die Schirmherrschaft darüber hat der Honorarkonsul der Republik Polen in Leipzig, Markus Kopp, übernommen.
Die Erstellung des Wimpels wurde von der Botschaft der Republik Polen in Berlin gesponsert.
Symbolik des Wimpels
Auf der einen Seite befindet sich ein Symbol der Pfadfinderbewegung – eine weiße Lilie auf zwei horizontalen Farbstreifen wie die polnische Fahne: der untere in Rot, der obere in Weiß. Auf den Blüten der Lilie sind drei Buchstaben zu sehen: „O”, „N”, „C” – welche das Motto einer Unabhängigkeitsbewegung der polnischen Studenten (die Philareten) Anfang des 19. Jh. war: Ojczyzna (Vaterland), Nauka (Wissenschaft) und Cnota (Tugend).
Am Rande des Wimpels wurde der Name der Gruppe: 1 Lipska Drużyna Harcerska im. Ks. Józefa Poniatowskiego gestickt.
Auf der anderen Seite befindet sich das Leipziger Wappen mit zwei Namensversionen: „Leipzig” (de) / „Lipsk” (pl) und die Pfadfinderbegrüßung: auf Polnisch „Czuwaj” und auf Deutsch „Gut Pfad”.
Den Wimpel schmücken Fransen in den sächsischen Farben: Schwarz und Grün. Den Wimpelstock krönt ein in Holz geschnitzter Kiefernzapfen (geschnitzt von Antoni Ryszka und Aleksander Szczupacki).
Wir bedanken uns für die Unterstützung und Zusammenarbeit bei:
•dem Botschaftssekretär der Konsularabteilung der Botschaft der Republik Polen in Berlin, Herrn Marek Sorgowicki;
•dem Honorarkonsul der Republik Polen in Leipzig, Herrn Markus Kopp;
•der Referentin des Vorstands des Honorarkonsulats in Leipzig, Frau Katarzyna Sokołowska;
•dem Seelsorger der Polnischen Katholischen Mission in Leipzig, Pfarrer Edward Wąsowicz;
•dem Superintendenten (i.R.) und Stadtpräsidenten (a.D.), Herrn Friedrich Magirius;
•dem Referent am Polnischen Institut Berlin – Filiale Leipzig, Herrn Bernd Karwen;
•dem Organisationsleiter ZHPpgK aus London, Herrn Marek Szablewski;
und bedanken uns bei unseren Freunden:
•aus Polen: Związek Harcerstwa Polskiego (ZHP) und Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej (ZHR);
•aus Leipzig: Deutsche Pfadfinderschaft Sankt Georgen (DPSG) – Stamm Tillia aus Plagwitz und Verband Christlicher Pfadfinderinnen und Pfadfinder (VCP).
Dziś w sławnym lipskim kościele Św. Mikołaja modlimy się wspólnie – Polacy i Niemcy – o pokój. My polscy harcerze, lipszczanie dajemy świadectwo przyjaźni, optymizmu, pokoju i pojednania. Nasz proporzec, który będziemy dumnie nosić, będzie znakiem tego szacunku dla różnorodności i tego, że można dziś być równocześnie Polakiem i Niemcem, Saksończykiem i Ślązakiem, Lipszczaninem i Krakowianinem jednocześnie. Tak rozumiemy nasze harcerskie braterstwo. I takie jest nasze skautowe zadanie.
Szanowni Państwo, Przyjaciele,
obchodzimy dziś 78 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Znamy historię i wiemy jakie były przyczyny i konsekwencje tego brunatnego okresu pod znakiem swastyki dla Europy i dla całego świata. Dziś wymierają ostatni świadkowie tego czasu nienawiści i barbarzyństwa. W obecnych czasach, dwa pokolenia później młodzi ludzie inaczej już patrzą na świat. Wrogość do innego narodu i innego człowieka jest czymś niezrozumiałym i nie do przyjęcia.
Dziś w sławnym lipskim kościele Św. Mikołaja modlimy się wspólnie – Polacy i Niemcy – o pokój. My polscy harcerze, lipszczanie dajemy świadectwo przyjaźni, optymizmu, pokoju i pojednania. Nasz proporzec, który będziemy dumnie nosić, będzie znakiem tego szacunku dla różnorodności i tego, że można dziś być równocześnie Polakiem i Niemcem, Saksończykiem i Ślązakiem, Lipszczaninem i Krakowianinem jednocześnie. Tak rozumiemy nasze harcerskie braterstwo. I takie jest nasze skautowe zadanie …
Zostało ono wyrażone na zakończenie Jamboree – światowego spotkania skautów, 9 sierpnia 1937 roku w holenderskim Vogelenzang, kiedy Naczelny Skaut Świata, nasz założyciel Lord Robert Baden-Powell pozostawił nam przesłanie: mamy szukać przyjaciół. Powiedział nam wtedy:
Nadszedł teraz dla mnie czas, abym powiedział „Żegnajcie!” Mam 81 lat i zbliżam się do kresu życia. Większość z Was dopiero je zaczyna i bardzo pragnę, aby Wasze życie było pracowite i pomyślne. Będzie takie dzięki wiernemu wypełnianiu Prawa Skautowego na każdym stanowisku, gdziekolwiek będziecie… Posłannictwo nasze to rozprzestrzenianie przyjaźni i braterstwa na całym świecie. Żegnajcie i niech Was wszystkich Bóg błogosławi. Niech Was Bóg błogosławi.
Polski skauting w Lipsku i ogólnie Saksonii nie jest zjawiskiem nieznanym. Pierwsze drużyny harcerskie powstały tutaj już w roku 1932, a dwa lata później w Lipsku w harcerskich polskich mundurach można było zobaczyć ok. 40 dzieci. Drużyna działała w ramach Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech (ZHPwN). Od przełomowego 1934 roku lipscy harcerze i harcerki bardzo aktywnie udzielali się harcersko: wzięli udział w zlocie młodzieży polskiej z zagranicy w Warszawie (1934 rok), na polskim Śląsku obozowali z polskimi harcerzami (1934 i 1935 rok), uczestniczyli w szkoleniach i kursach instruktorskich. W 1935 roku w Lipsku działało tutaj już 50 harcerzy, którzy powołali 4 drużyny: 3 męskie i 1 żeńską. Dodatkowo nowa grupa powstała na południe od miasta w Meuselwitz, koło Altenburga. Pracą harcerską kierował na miejscu nauczyciel, Druh Ryszard Knosała, a od roku 1934 pracownik Konsulatu RP w Lipsku Druh Nowaczyk (źródła nie podają imienia).
Od roku 1937 na terenie Saksonii i Turyngii powołano hufiec harcerski na czele którego stanął instruktor z Meuselwitz Druh Roman Mielczarek i włączono do niego środowiska harcerskie z Weimaru i Schafstädt (dziś dzielnica Bad Lauchstädt). Prowadzono obozowe akcje letnie, organizowano biwaki, wspólne harcerskie spotkania z rodakami na miejscu i bracią harcerską z Polski. Oficjalnie i formalnie w tych niespokojnych czasach nazizmu korzystano z opieki czy lepiej „ochrony” lipskiego konsulatu W roku 1939 do harcerstwa Polskiego na terenie Saksonii i Turyngii należało oficjalnie 425 członków (z tego 370 harcerzy miało obywatelstwo polskie). Jak podają źródła – liczba ta przewyższała ilość dzieci, które uczęszczały na lekcje języka polskiego (374 dzieci) w obu landach. Mimo terroryzowania polskiej młodzieży w III Rzeszy, głównie za pośrednictwem Deutsches Jungvolk, Bund Deutscher Mädel i oczywiście Hitlerjugend, ZHPwN była formalnie tolerowana do wybuchu II wojny światowej. Została ostatecznie rozwiązana decyzją władz niemieckich dnia 7 września 1939 roku, a wielu jej członków zostało zamordowanych przez Niemców. Po wojnie polskie harcerstwo na tych terenach już się nie odrodziło.
(źródło: H. Kapiszewski, ZHP w Niemczech, Wa-wa 1969).
Dzisiejsza 1 Lipska Drużyna Harcerka im. Księcia Józefa Poniatowskiego liczy około 20 dzieci mieszkających w Lipsku. Formalnie przynależymy do Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza graniami Kraju (ZHPpgK). Od roku 2014 grupa regularnie spotyka się na wspólnych zbiórkach, grach, wycieczkach, rajdach rowerowych i pieszych, okolicznościowych spotkaniach – też z rodzicami i przyjaciółmi, Niemcami. Zdobywamy harcerskie sprawności i stopnie. Grupę od początku tworzy i prowadzi harcmistrz Rafał Ryszka.
Od kilku lat uczestniczymy w letnich obozach harcerskich w Polsce: ostatnio w roku 2016 byliśmy w Podgajach na Pojezierzu Drawskim, a w tym roku nasz obóz zorganizowaliśmy koło Leszna w Wielkopolsce. Jeździmy także od kilku lat, co roku do Arnhem/Driel w Holandii na obchody rocznicowe operacji Market Garten związanej z polskimi spadochroniarzami i przeprawą przez Ren w roku 1944. Często z naszymi rodzinami i naszymi przyjaciółmi z Drezna, Magdeburga, Berlina czy dalekiego Bonn poznajemy nowych rówieśników – przyjaciół z Polski i Niemiec, poznajemy harcerskie ideały, poznajemy polskie tradycje i język, poznajemy naszą saksońską ziemię. Jako patrona naszego środowiska obraliśmy księcia Józefa Poniatowskiego, narodowego bohatera który poprzez swoją śmierć u boku Napoleona podczas lipskiej Bitwy Narodów w 1813 roku na zawsze związał się z naszym miastem.
PROPORZEC:
Wyciąg z Rozkazu Naczelnika Harcerzy ZHP, L 7/17 z dnia 1.08.2017:
2. Proporzec 1 Lipskiej Drużyny Harcerskiej:
a. Na wniosek drużynowego 1 Lipskiej Drużyny Harcerskiej im. księcia Józefa Poniatowskiego zezwalam drużynie na posiadanie proporca harcerskiego.
Proporzec, tak jak sztandar jest widzialnym znakiem grupy, wojskowej jednostki czy innych służb. Jednoczy, świadczy, pokazuje przynależność. Nasz proporzec sponsorowała Ambasada RP w Berlinie, a wykonała go polska firma hafciarska z Ksawerowa k. Łodzi.
Patronat honorowy nad akcją zdobywania proporca objął Konsul honorowy RP w Lipsku – Pan Markus Kopp.
Symbolika stron proporca:
AWERS:
Lilijka harcerska na biało czerwonym tle z wpisanymi literami „O”, „N”, „C” – oznaczające hasło filaretów – Ojczyzna, Nauka, Cnota. Na brzegu proporca nazwa drużyny: 1 Lipska Drużyna Harcerska im. Ks. Józefa Poniatowskiego z symbolicznym rokiem przyznania proporca: 2017.
REWERS:
Herb Lipska na tle flagi miasta z oboma wersjami nazwy „Lipsk/Leipzig” oraz zawołaniami skautowymi: polskim – CZUWAJ i niemieckim: GUT PFAD. Proporzec zdobią frędzle w barwach Saksonii: czarne i zielone. Drzewiec wieńczy drewniana rzeźba szyszki sosnowej (wykonali Druhowie: Antoni Ryszka i Aleksander Szczupacki).
Dziękujemy za wsparcie naszej akcji przyznania proporca:
•Ambasadzie Polskiej w Berlinie, a szczególnie p. Konsulowi Markowi Sorgowickiemu z Wydziału Konsularnego Ambasady za finansowe wsparcie;
•Panu Konsulowi honorowemu RP w Lipsku – p. Markusowi Koppowi za objęcie patronatem honorowym naszej akcji;
•Pani Referent lipskiego Konsulatu – p. Katarzynie Sokołowskiej;
•Duszpasterzowi Polskiej Misji Katolickiej w Lipsku – ks. Edwardowi Wąsowiczowi;
•Panu Superintendentowi i byłemu Prezydentowi Lipska – p. Friedrichowi Magiriusowi
•Dyrektorowi/referentowi lipskiej filii Instytutu Polskiego – p. Berndowi Karwen;
rodzicom harcerzy, gościom oraz naszym przyjaciołom z:
Związku Harcerstwa Polskiego (ZHP) i Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej (ZHR) z Polski, lipskiemu środowisku Deutsche Pfadfinderschaft Sankt Georgen (DPSG), a szczególnie Stamm Tillia z Plagwitz oraz Verband Christlicher Pfadfinderinnen und Pfadfinder (VCP).
W sobotę 19.08 jedziemy z Lipska do Drezna na zaproszenie tamtejszej Polonii na 3. Happening kultury polskiej. W programie gry i zabawy harcerskie, animacja językowe, występy muzyczne i taneczne, zajęcia plastyczne dla dzieci itd.
Z Lipska jedziemy pociągiem. Spotkanie w sobotę na dworcu Hbf. o godzinie 8.45 przy INFO POINT.
Liebe Freunde,
Seit 2014 ist in Leipzig eine polnische Pfadfindergruppe unter dem Namen des polnischen Fürsten Josef Poniatowski aktiv. Ein Dutzend Kinder und Jugendliche zum Großteil mit polnischen Wurzeln, im Alter von acht bis ca. 16 Jahren sind hier im Rahmen des Polnischen Pfadfinderbundes tätig.
[more]
Eine Seite des Wimpels (Fot. Max Steinhoff)
In Sachsen sind wir keine Pioniere. Die erste polnische Pfadfindergruppe wurde bereits im Jahr 1932 gegründet. Schon zwei Jahre später waren 40 Kinder in polnischen Pfadfinderuniformen im Leipziger Stadtbild zu sehen. Die Gruppe funktionierte im Rahmen des polnischen Pfadfinderverbands in Deutschland (ZHPwN). Im Jahre 1934 nahmen die polnischen Pfadfinder aus Sachsen an einem großen Jugendtreffen in Warschau teil. In den Jahren 1934 und 1935 organisierten sie zusammen mit den polnisch-schlesischen Pfadfindergruppen Sommerlager in Schlesien.
Bis 1939 nahmen die TN an zahlreichen Trainings- und Weiterbildungskursen teil. Im Jahr 1935 zählte die Pfadfindergruppe in Leipzig 50 Personen, verteilt auf eine Mädchen- und drei Knabengruppen. Zusätzlich wurde eine neue Gruppe in Meuselwitz, südlich von Leipzig gebildet. Die Pfadfinderarbeit vor Ort wurde von einem einem Lehrer, Herrn Knosała und ab 1934 einem Angestellten des polnischen Konsulats in Leipzig, Herrn Nowaczyk geführt. Wer mehr über das Wirken und die Geschichte der polnischen Pfadfinder in Sachsen erfahren möchte, findet auf unserer Website weitere Informationen.
Wir sind zu der Ansicht gekommen, dass es neben den typischen Arbeitsformen der Pfadfinder wie Zeltlager, Biwaks, Dienste, Geländespiele, Ausflüge und „Fahrt“ ins Grüne, Erwerb neuer Qualifikationen etc. für unsere aktuelle Gruppe wichtig ist, ein Zeichen unserer Identität zu haben. Deshalb haben wir beschlossen einen Gruppenwimpel/Flagge zu gestalten.
Wir glauben, dass es uns neue Impulse und Motivation bringt. Die Schirmherrschaft für dieses Ereignis hat der Honorarkonsul der Republik Polen in Leipzig, Herr Markus Kopp übernommen. Herzlich laden wir Sie ein, zu der feierlichen Zeremonie der Wimpelübergabe am 4. September 2017 um 17.00 Uhr in der Leipziger Nikolaikirche.
Sie findet während des offiziellen Gedenktages zum 78. Jahrestag des Ausbruchs des Zweiten Weltkriegs statt.
Zuvor, ab 15.30 Uhr, laden wir Sie ein an unserem deutsch-polnischen Pfadfinder- und Familienspiel zusammen mit unseren Freunden aus Deutschland und Polen teilzunehmen.
Der Treffpunkt ist am Augustusplatz, neben dem Gewandhaus. Bringen Sie Ihre Freunde und Familien und gute Laune mit!